MOJA METAMORFOZA. INNA NIŻ WSZYSTKIE.

Ostatnio trochę mnie tutaj nie było… Biję się w pierś, ale musicie mi wybaczyć. Sesja, praca licencjacka, później obrona, diety i jeszcze parę rzeczy, nad którymi pracuję. Ale obiecuję poprawę i wracam do regularnego blogowania. Choć przyznam, że po takiej przerwie to wcale nie jest takie łatwe. Może są jakieś tematy, które szczególnie Was interesują ? Dajcie znać, ułatwicie mi trochę „powrót” ! 🙂

—-

Ale wracając do dzisiejszego tematu… Po publikacji artykułu w Be Active dostałam mnóstwo wiadomości. Wiele z nich to gratulację (za co na prawdę bardzo dziękuję), ale mnóstwo dotyczyło Waszych problemów. Przechodziłyście, przechodzicie albo jesteście na najlepszej drodze żeby przechodzić przez to, co ja parę lat temu. Większość z nich zaczynała się od słowa „pomocy”. Nie jestem psychologiem, lekarzem i może nie najlepszą osobą, żeby tej pomocy udzielać, ale wsparcia już tak. Ja przez to przechodziłam i teraz mogę pomóc drugiej osobie.

Powiem Wam szczerze, że jestem w szoku, jak wiele dziewczyn ma problemy z odżywianiem. Gazeta pojawiła się na początku czerwca, a ja cały czas dostaję podobne wiadomości. Może to znak, że za mało się mówi na ten temat ? Ja nie pamiętam, gdzie ostatnio mogłam przeczytać o tym, że ktoś chciał przytyć. We wszystkich gazetach pisze się o redukcji, odchudzaniu i gubieniu nadmiaru kilogramów. Dlaczego nikt nie piszę o tym, jak przytyć, naprawić metabolizm i zregenerować zdrowie ? To też bardzo trudna przemiana, a według mnie o wiele trudniejsza. Zresztą, pisałam o tym już trochę tutaj, jeśli nie mieliście okazji poczytać to zapraszam. Na początku jest fajnie, bo chudniemy, podoba nam się odbicie w lustrze. Ale to wszystkie idzie lawinowo… Zaczynają wypadać włosy, łamać się paznokcie, stajemy się ospałe, a na końcu tracimy miesiączkę. Konsekwencje mogą być na prawdę przykre…

Chciałam przygotować jeszcze jeden wpis na ten temat. Opisałabym dokładnie, jak to wszystko wyglądało i ile trwał powrót do zdrowia. Na co musicie zwrócić szczególną uwagę i dlaczego nie da się być na wiecznej redukcji… Nie chcę tutaj wszystkiego opisywać, bo połowa z Was nie dobrnęłaby nawet do połowy wpisu. Jeśli chcecie o tym poczytać to dajcie mi znać w komentarzach ! 🙂

To nie jest łatwy temat. Kiedy dostałam propozycję sesji i opowiedzenia o mojej przemianie – fizycznej i psychicznej – ucieszyłam się. Dobrze, że mogłam poruszyć właśnie taki temat, o którym nie często się mówi. Cieszę się, że w ten sposób mogę pomóc kilku dziewczynom. Jeśli choć jedna z Was wzięła sobie do serca to, o czym tam pisałam to już ogromny sukces !  Nie wiem czy Wy też macie takie wrażenie, ale dla mnie te wszystkie magazyny za bardzo przepełnione są tematem odchudzania. Można by od czasu do czasu wziąć pod lupę inne tematy i pokazać, że życie nie kręci się tylko wokół redukcji.

About The Author: Roksana

Studentka dietetyki, z zamiłowaniem do blogowania, fotografii i mody. Uwielbia podróże. Kiedyś poleci do NY i przebiegnie wzdłuż rzeki Hudson - jedno z wielu marzeń. Wszystko co robi, robi na 200%, wkładając w to całe serducho. Mam nadzieję, że to zauważycie :)

Comments

4 × one =

  • Reply Natka

    Czekam na artykuł, konkretny, obszerny, całościowo pokazujący od początku do końca jak było i jak jest. Możemy podać sobie rękę, jestem w tym momencie na etapie chcę…i zdrowie najważniejsze. Całuję

  • Reply Asia

    Bardzo chętnie przeczytam wszystko na ten temat. Sama się z tym borykam. A słyszę tylko że mam jeść więcej, tylko że wg innych wiecej znaczy ziemniaków, ociekających tłuszczem mięs albo ciast :/ Także z chęcią przeczytam jak przybrać na wadze ale w zdrowy sposób 🙂 Zgadzam się z Tobą ten temat powinnien być częściej poruszany. I cieszę się z tego artykułu bo dzięki niemu trafiłam na twój blog. Pozdrawiam seredecznie

  • Reply Kinga

    Ja również z przyjemnością poczytam na ten temat więcej 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

13 − 4 =