TARGI FIT&BEAUTY – KRAKÓW 2016

8

Tak, jak prosiliście, podczas wczorajszych targów zrobiłam dla Was trochę zdjęć. Mam nadzieję, że osoby, które chciały, a nie miały okazji być, przynajmniej w ten sposób będą mogły poczuć klimat tego wydarzenia. Powiem Wam szczerze, że pierwszy raz byłam na takim evencie i niesamowicie mi się spodobało. Dużo ludzi, duża dawka motywacji, kilka fajnych stoisk…

Jeszcze na początku, chciałam strasznie podziękować wszystkim osobom, które do mnie wczoraj podeszły, pogadały i przybiły pionę ! Sam fakt i każde miłe słowo dało mi takiego kopa do działania, nawet sobie nie wyobrażacie, jak zrobiło mi się miło ! Niesamowicie ! Gdyby ktoś kilka miesięcy temu powiedziałby mi, że będę w tym miejscu, w którym jestem teraz, że moje czytelniczki będą podchodziły do mnie „na ulicy” – wyśmiałabym go, serio. Ale jak widać, marzenia są po to żeby je spełniać, nic nie wydarzy się samo. To dopiero początek, mam mnóstwo planów, które  chciałabym zrealizować  zrealizuję ! Jeszcze raz dziękuję !

Jeśli chodzi o same targi, było bardzo dużo firm, które już od dawna znam i lubię. Marki odzieżowe, zdrowe jedzenie, suplementy… Poza tym, catering dietetyczny, a nawet chyba kilka i stoiska związane z urodą, ale nimi tak bardzo się nie interesowałam. Targi obejmowały trzy piętra. Pierwsze i ostatnie poświęcone było tematyce „fit”, a piętro drugie „beauty” – to drugie zwiedzałam tylko przechodząc.

12

11

Jak widzicie, nie zabrakło ekipy z Cardio Bunny i Wake up & Squat ! Z tej pierwszej marki mam już parę rzeczy i jestem na prawdę bardzo zadowolona. Z drugą nie miałam jeszcze styczności, ale kolekcja jest całkiem fajna, więc może w najbliższym czasie skuszę się na coś. Jeśli korzystacie z tych ubrań, dajcie znać jak z ich jakością.

2

Poza tym, było jeszcze kilka stoisk z ubraniami i bielizną, ale szczerze mówiąc nigdy wcześniej o nich nie słyszałam.

18

15

19

Bardzo dużo wystawców związanych było z jedzeniem. Syropy bezcukrowe, batony, a nawet naleśniki, które przygotowywano na miejscu. Takie miejsce, w którym teoretycznie powinno być zdrowo, jednak przyjrzałam się niektórym produktom dokładniej i niestety tak nie było. Jedne z batonów, które okrzyknięte są jako zdrowe, koło zdrowych nawet nie leżały. Mnóstwo cukru, mąka pszenna, tłuszcz utwardzony, oleje… Wszystko fajnie, ale według mnie nie powinny być sprzedawane na takich targach. Albo chociaż mogliby darować sobie tabliczkę „batony proteinowe”, zwracając uwagę na to, że miały ponad 40g (w tym 21g cukru) węglowodanów, ponad 50g tłuszczu i niecałe 5g białka…

14

Natomiast, trafiłam też na stoisko Legal cakes i tutaj na szczęście już nic mnie nie zaskoczyło ! Świetny, zdrowy i naturalny skład. Miałam tak ogrmną ochotę ich spróbować, że nawet sobie nie wyobrażacie ! Ale jeszcze trochę na mnie poczekają… 🙂 Gdybyście potrzebowali czegoś słodkiego, bez wahania możecie sięgnąć po ich produkty.

3

4

5

Były też propozycje cateringów dietetycznych, ale skupię się na jednym, bo ich oferta najbardziej mnie zainteresowała, mianowicie Zdrowy Projekt. Większość takich firm proponuje ściśle określoną dietę, np. 1000 czy 1500 kcal. Natomiast, rozmawiałam z dziewczynami na stoisku i tutaj możemy sobie sami ustalić to, co dostaniemy w pudełkach. Konkretną kaloryczność i makro. Sami podajemy informację, ile potrzebujemy białka, węglowodanów i tłuszczu każdego dnia. Bardzo fajna opcja dla osób, które chcą utrzymać ściśle ustaloną dietę, a nie mają czasu na gotowanie !

7

6

Ja akurat nie próbowałam ich smakołyków, ale osoby, które ze mną były stwierdziły jednogłośnie – to jest pyszne ! Poza degustacją, dostępne były też gotowe posiłki do kupienia i wszystko wyglądało na prawdę bardzo ciekawie i pysznie. TUTAJ możecie poczytać więcej o cateringu Zdrowy Projekt.

20

21

16

Wszędzie tylko ciastka, ciasteczka, babeczki… I inne przekąski. Bez silnej woli byłoby mega ciężko ! Chociaż, jak pomyślę, że jeszcze kilka miesięcy temu rzuciłabym się na wszystko i spróbowała każdego ciasteczka to napływa na mnie jeszcze większa motywacja i zadowolenie, że te czasy już za mną !

13

9

Tak, jak wspominałam wcześniej, jedno piętro przeznaczone było na tematykę „beauty”. Kosmetyki, produkty do kąpieli, urządzenia „odchudzające” (nie wiem, ile w tym prawdy, a ile chwytu marketingowego). Nie przyglądałam się im za bardzo, więc za dużo nie mogę też powiedzieć.

Mam nadzieję, że te kilkanaście zdjęć chociaż w małym stopniu pokaże Wam, jak to wyglądało. Świetne wydarzenie, super zorganizowane. Ogrom motywacji i osób, które zawsze chciałam poznać (Daniel Majewski – pozdrawiam ! 🙂 ). Jak tylko będziecie mieli okazję wybrać się na kolejną edycję, przełóżcie wszystko i jedzcie !

About The Author: Roksana

Studentka dietetyki, z zamiłowaniem do blogowania, fotografii i mody. Uwielbia podróże. Kiedyś poleci do NY i przebiegnie wzdłuż rzeki Hudson - jedno z wielu marzeń. Wszystko co robi, robi na 200%, wkładając w to całe serducho. Mam nadzieję, że to zauważycie :)

Comments

3 × 4 =

  • Reply Julka

    A ja jadłam ciastka legal cakes, niektóre są bezglutenowe i mają podane dokładne makro. Wpisałam je do bilansu i mogłam jeść z czystym sumieniem. To tak samo jakbym upiekła swoje obliczyła kaloryczność i zjadła na jakiś posiłek. Są wyśmienite 🙂

  • Reply K.

    Legal Cakes i pieczywo z nasionami chia bardzo polecam 🙂

  • Reply Elizabeth Lawess

    Jak by było na tych targach więcej sportowych marek odzieżowych i gadżetów to byłabym w 7 niebie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

1 × four =