ZDIAGNOZOWANO U MNIE PCOS

Bardzo długo zbierałam się do napisania tego posta. Zastanawiałam się czy dzielić się tym z Wami, czy zostawić to dla siebie. Ale później pomyślałam, że poprzez takie posty mogę komuś pomóc. A nawet jeśli nie, to może chociaż zmotywować do badania… Jestem dietetykiem, ale jestem też zwykłym człowiekiem, którego może spotkać wszystko, również takie dolegliwości… Tylko czekałam na jakiś komentarz w stylu „Ty PCOS, przecież jesteś młoda”, „Ale jak to PCOS, przecież tak zdrowo się odżywiasz”, „Pani dietetyk i zachorowała na PCOS ?!”. Niestety, nie wszystko jest zależne od naszego stylu życia. Chcę się tym z Wami podzielić i mam nadzieję, że otworzę oczy paru osobom.

Jak to się mówi – szewc bez butów chodzi ! Wszystkie moje dziewczyny wysyłam na regularne badania, kontrolujemy zdrowie, sprawdzamy czy wszystko jest w porządku, a sama ostatnio byłam u endokrynologa i ginekologa 4 lata temu – o zgrozo !! Jakiś czas temu zaczęła mi się chrzanić miesiączka – była, ale nieregularna i nie taka jak zawsze (wybaczcie, ale będę tutaj pisała o wszystkim wprost). Najpierw wprowadziłam drobne zmiany w diecie i ograniczyłam intensywne treningi, ale to nie pomogło. Wybrałam się w końcu do mojej ginekolog i kiedy usłyszałam „mamy tutaj policystyczne jajniki” byłam w szoku. Ogromnym szoku. Przecież ja nie mam żadnych objawów ! Nie mam problemów z owłosieniem, trądziku, nadmiaru kilogramów, testosteron w normie… Pani doktor jednoznacznie stwierdziła, że na obrazie USG widać policystyczne jajniki, a skoro nie mam objawów to nie pozostaje nic innego, jak tylko się cieszyć. Niemniej jednak, trzeba to regularnie kontrolować.

Wróciłam do domu, ale nadal to do mnie nie dotarło. Chorowałam kiedyś na niedoczynność tarczycy, później przeszło to w nadczynność, ale od dłuższego czasu wszystkie hormony tarczycy mam w idealnej normie. Choć nie ukrywam, że muszę o nią mocno dbać poprzez dietę, suplementację i regenerację. Niemniej, nigdy nie podejrzewałabym u siebie PCOS. Szczególnie, że jeszcze niedawno robiłam badania krwi i wszystko było w porządku. A (bardzo) prawdopodobną przyczyną jest długofalowe przyjmowanie antykoncepcji hormonalnej – zastanówcie się dwa razy, zanim zdecydujecie się na takie tabletki.

Powiem szczerze, że za bardzo się tą diagnozą nie przejęłam. Doskonale wiem z czym to się je, wiem jak powinnam się odżywiać i trenować, żeby zadbać o swoje zdrowie. Tym bardziej, że nie odczuwam żadnych uporczywych objawów, jak niektóre z kobiet, z nadwagą na czele. Jestem pod stałą kontrolą lekarza, więc będzie dobrze. Musi być ! Choć pewnie, gdybym nie poszła teraz do lekarza i dowiedziałabym się o tym za parę lat, byłabym załamana…

Chcę Wam pokazać, że regularne badanie to podstawa. Można nie mieć żadnych objawów i w ogóle nie przypuszczać  jakichkolwiek zaburzeniach, a jednak – nie wszystko jest w porządku. Gdyby nie ta kontrola, pewnie nie odkryłabym, że mam PCOS do momentu, aż chciałabym się starać o dzidziusia czy zaczęłyby się pojawiać większe problemy. A to wszystko wyszło tak na prawdę przypadkowo. Jak się pewnie domyślacie, będę teraz więcej na ten temat pisała – na blogu i na Facebooku. Wspomnę o założeniach diety dla PCOS, o mojej diecie oraz o tym, jakie zmiany wprowadziłam w swoim żywieniu i w treningach. Mam nadzieję, że skorzysta z nich spore grono kobiet.

About The Author: Roksana

Studentka dietetyki, z zamiłowaniem do blogowania, fotografii i mody. Uwielbia podróże. Kiedyś poleci do NY i przebiegnie wzdłuż rzeki Hudson - jedno z wielu marzeń. Wszystko co robi, robi na 200%, wkładając w to całe serducho. Mam nadzieję, że to zauważycie :)

Comments

6 − 2 =

  • Reply Jagoda

    Nie ma co się łamać 🙂 Myślę, że skoro jesteś pod stałą opieką lekarza to nie ma czego się bac/

  • Reply Angelika

    Cześć Roksana 😉 Długotrwałe przyjmowanie antykoncepcji hormonalnej tzn. jak długo czasu? Mi moja Pani Ginekolog po 2,5roku zażywania zaleciła przerwę 3miesieczną. Po tym co przeczytałam zastanawiam się czy do nich wracac.. Pozdrawiam

    • Reply Roksana Środa

      Około 3 lata bez przerwy

  • Reply Aga

    Dobrze, że poszłaś na badania! Mam nadzieję, że w przyszłości wszystko będzie okej.

  • Reply Alicja

    Cześć! Jako już-za-chwilę lekarz muszę się nie zgodzić z tą diagnozą. PCOS nie diagnozuje się tylko na podstawie obrazu jajników w USG (4% kobiet ma obraz policystyczny mimo braku objawów, problemów zajściem w ciążę i prawidłowych wyników badań hormonalnych), jest to w zasadzie rozpoznanie z wykluczenia- do różnicowania z wieloma innymi chorobami (hiperprolaktynemia, zespół Cushinga, wrodzony przerost nadnerczy, nadczynność i niedoczynność tarczycy, guzy wydzielające androgeny, akromegalia). Kryteria rozpoznania to (2 z 3):
    1) kliniczne i/lub biochemiczne wykładniki hiperandrogenizmu (wysokie stężenie androgenów, hirsutyzm, trądzik, łysienie…)
    2) brak owulacji lub rzadkie owulacje (aby to rozpoznać, trzeba by było wykonywać USG przez kilka miesięcy pod rząd w momencie cyklu odpowiadającym owulacji)
    3) policystyczne jajniki w badaniu USG
    Dlatego polecałabym zmienić lekarza i wykonać badania: testosteron całkowity i wolny, SHBG, TSH, DHEAS, androstendion, FSH, LH, PRL, 17-hydroksyprogesteron i pójść z wynikami kogoś kompetentnego 🙂

    • Reply Roksana Środa

      Kochana, mam bardzo dobrego lekarza 🙂 Badania robiłam kilka dni temu, na podstawie których wszystko się potwierdziło. Wspominałam, że robiłam testosteron i inne badania jeszcze w zeszłym roku, gdzie nic nie wykazały. A lekarce ufam i to bardzo ! 🙂

  • Reply Basia

    Dzień dobry Roksa 😊 będzie dobrze 😘 dużo daje pozytywne myślenie, czego Tobie nie brakuje. Pozdrawiam serdecznie ☀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

four + twelve =