SILESIA MINI MARATHON 2015 – MÓJ PIERWSZY BIEG MASOWY

2

No i stało się… Pierwszy, masowy bieg mam za sobą. A zapisałam się na niego prawie niechcący… Ale nie o tym wpis! Pobiegłam i doszłam do jednego małego wniosku. Czemu dopiero teraz ?! Cały czas obijały mi się gdzieś z tyłu głowy słowa tych, którzy są przeciwko takim biegom. Bo tysiące ludzi, każdy biega sobie po stopach, ścigasz się nie wiadomo po co, a w ogóle to po co tak się stresować.

Biegałam, biegam i pewnie nadal będę biegać dla przyjemności, własnej satysfakcji, wyrzucenia zbędnych emocji, no i może spalenia nadprogramowych kalorii. Nigdy nie brałam nawet pod uwagę tego, że mogłabym biec jakiś dystans w takim tłumie. No bo właściwie po co? Wszyscy by się pewnie tylko na mnie patrzyli, a nie daj Boże dobiegłabym na szarym końcu. Miałabym za nimi biec? Po co? Zazwyczaj biegam sama ze słuchawkami w uszach i to mi w zupełności wystarczy. Jestem w stanie zaakceptować jeszcze jedną czy dwie osoby, które mi towarzyszą.

Czas i dystans jakoś nigdy nie miał dla mnie znaczenia. Ważniejsze jest to, jak ogromną sprawia mi to przyjemność. No, ale trochę pozmieniało się moje myślenie po dzisiejszym biegu.

3

1

Potraktowałam to, jako takie małe, poranne rozbieganie. W końcu to (niby!) tylko 4 kilometry z małym hakiem (poniżej znajdziecie trasę, jeśli kogoś by to interesowało), co to jest. Ale to nie jest ważne. Najlepsze z tego wszystkiego są emocje, jakie mi towarzyszyły. Stres był, nie będę ściemniać, że nie – w końcu to mój pierwszy bieg, a wokół maratończycy biegający od lat. Tysiące ludzi, wszyscy razem i cel do, którego się dąży. Powiem Wam szczerze, nie myślałam, że będzie aż tak fajnie ! I podjęłam decyzję – zacznę to robić regularnie! Nie ważne czy to będzie 2, 5 czy 15 kilometrów. Emocje, adrenalinka i endorfiny po dotarciu do mety są bezcenne. A wszystkich, którzy są anty namawiam do spróbowania, może zmienicie zdanie.

PS. Przepraszam, jeśli tekst jest bardzo chaotyczny i za wszystkie ewentualne błędy, ale musiałam go napisać na świeżo, od razu po biegu.

Bez tytułu

IMG_4270

IMG_4262

About The Author: Roksana

Studentka dietetyki, z zamiłowaniem do blogowania, fotografii i mody. Uwielbia podróże. Kiedyś poleci do NY i przebiegnie wzdłuż rzeki Hudson - jedno z wielu marzeń. Wszystko co robi, robi na 200%, wkładając w to całe serducho. Mam nadzieję, że to zauważycie :)

Comments

twenty − 16 =

  • Reply muszka

    Szacunek:) ja biegałam,ale mnie to znudziło:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

one × three =