GOODBYE LONDON !

Niestety, wszystko, co dobre szybko się kończy. Próbuję powrócić do rzeczywistości… Ale zanim to nastąpi, postanowiłam podzielić się z Wami zdjęciami, które jeszcze nigdzie się nie pojawiły (przynajmniej większość z nich). Was wezmę na małą wycieczkę po Londynie, a sama jeszcze trochę powspominam. Chociaż nie dociera do mnie jeszcze, że ten weekend tak szybko minął i trzeba wrócić do codziennych obowiązków.

Pierwszy punkt to Big Ben i London Eye. Kolejka wydawała się być bez końca (dobre kilka godzin stania), więc odpuściłyśmy i poszłyśmy wieczorem. Londyn nocą jest niesamowity! Zresztą, zobaczcie sami…

W powyższym zdjęciu widzicie Picadilly Circus. Jak tylko będziecie mieli taką możliwość, idźcie wieczorem! W ciągu dnia nie robi takiego wrażenia…

Zwiedzanie, jedzenie i jeszcze raz jedzenie… Pociesza mnie tylko to, że dość dużo chodziłyśmy. Ale teraz czas na powrót na zdrowego odżywiania!

1. All one bar obok London Eye – rewelacyjne jedzenie i drinki ! | 2. Aparat jest – można ruszać dalej | 3. Jeśli na (szybkie) śniadanie to tylko do Pret a Manger ! | 4. Ostatnia kawa, ostatnie zakupy na Oxford Street i na lotnisko

Koniecznie musicie iść do Hyde Parku! Jedni biegają (setki biegających ludzi!), drudzy siedzą na ławce i piją kawę, a jeszcze inni gonią i karmią wiewiórki. Świetne miejsce. Niestety nie udało mi się przejść całego, może następnym razem. Latem, można się tam wybrać na piknik. Podobno, jest to tam na porządku dziennym.

Wystawa na bramie przy Hyde Parku. Podobno obrazy wiszą tam cały rok

W samym centrum Hyde Parku jest miejsce, które wygląda jak plac zabaw. Dzieci biegają boso, bawią się w piasku i grają na wielkim instrumentach, które są rozmieszczone na całym obszarze, a rodzice mogą usiąść i wypić kawę lub zjeść coś smacznego. Na samym środku stoi olbrzymi konar drzewa z ręcznie robionymi figurkami. Ktoś musiał mieć niezły talent, żeby coś takiego zrobić !

Pierwszy dzień i kilkadziesiąt godzin bez snu. Prawie w ogóle nie byłam zmęczona :)
1. Katowice –> Warszawa | 2. Pierwszy widok po wyjściu z dworca w Londynie | 3. Pierwsza kawa – obowiązkowo! | 4. To zdjecie chyba nie wymaga opisu

1. Picadilly Circus | 2. Włoska kawiarnia na China Town – niestety nazwy nie pamiętam… | 3. Pogoda nam dopisywała, niezaprzeczalnie | 4. Prawie w ogóle nie wiało :)

1. Uwielbiam ten widok! | 2. Ben cookie – jakie to było dobre… ożna je dostać mi.n na Oxford Street i jest dość duży wybór smaków – musicie koniecznie spróbować | 3. I jeszcze kaczucha z Hyde Parku | 4. tzw. burgery Eda na Soho

Gdybym miała podsumować te dni jednym zdaniem to zdecydowaniem powiedziałabym – bardzo mało snu i dużo zwiedzania! No i zdecydowanie za krótko… Już nie mogę się doczekać kolejnej wizyty w tym pięknym mieście

About The Author: Roksana

Studentka dietetyki, z zamiłowaniem do blogowania, fotografii i mody. Uwielbia podróże. Kiedyś poleci do NY i przebiegnie wzdłuż rzeki Hudson - jedno z wielu marzeń. Wszystko co robi, robi na 200%, wkładając w to całe serducho. Mam nadzieję, że to zauważycie :)

Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML -a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>