SŁODKIE BUŁECZKI ORKISZOWE

DSC_0579

Wchodząc do kuchni w głowie miałam tylko jedną myśl – zdrowe pączki na tłusty czwartek. Wszystko szło całkiem nieźle to momentu, aż musiałam je uformować i upiec. Cóż, pączków to raczej nie przypomina. Nigdy ich nie lubiłam, nie jadłam, więc i pieczenie nie wypaliło. Ale nie ma tego złego ! Powstały pyszne, zdrowe drożdżówki. Z deski zniknęło kilka zanim zdążyły przestygnąć – to chyba najlepsza rekomendacja ? 🙂

Składniki (15 sztuk):

  • 300g mąki orkiszowej
  • 100g odżywki białkowej – możecie ją zamienić na mąkę i dodać jakieś słodzidło
  • 3 jajka
  • 60g oleju kokosowego
  • 100ml mleka kokosowego
  • 5g lnu mielonego

Najpierw przygotuj len, zalej gorącą wodą, dokładnie wymieszaj i zaczekaj, aż zgęstnieje. W międzyczasie, oddziel białka od żółtek i ubij je na sztywną pianą ze szczyptą soli. Do większej miski przesiej mąkę, dodaj odżywkę białkową, roztopiony (!) olej kokosowy, mleko i żółtka. Następnie, dodaj gotowy len i wszystko dokładnie zmiksuj. Na koniec wystarczy tylko dorzucić pianę z białek i gotowe. Gdyby masa była za gęsta, dolej odrobiny wody – najlepiej gazowanej. Ciasto powinno być na tyle gęste, aby uformować je na folii za pomocą łyżki i nie rozlewało się. Gotowe bułeczki piekłam 20 minut w 160 stopniach.

Większość zrobiłam w wersji solo, a do części dodałam jedną czekoladkę – te podobno były najsmaczniejsze. Ale co się dziwić, czekolada zawsze zrobi robotę 😀

DSC_0577

DSC_0578

Możesz również dodać jakąś marmoladę, owoce, masło orzechowe… Albo po upieczeniu przekroić je na pół i czymś wysmarować. Macie tutaj wolne pole do popisu ! Mi bardzo smakowały same ze względu na czekoladowe białko, które dodałam, a z dodatkiem czekolady zostawiłam dla mamy.

Całość zawiera: 2292 kcal  |  137g białka  |  221g węglowodanów  |  95g tłuszczu

1 sztuka (50g) zawiera: 153 kcal  |  9g białka  |  15g węglowodanów  |  6g tłuszczu

DSC_0581

Po przestygnięciu, polecam przykryć je lnianą ściereczką. Dzięki temu nie stwardnieją, będą mogły dłużej poleżeć (o ile nie zjecie ich od razu po upieczeniu), a jednocześnie nie zwilgotnieją, jak np. w woreczku foliowym.

Zróbcie i dajcie znać, jak smakują ! Może i nie wyglądają jak pączki… A gdyby tak w tym roku wprowadzić jakąś zmianę i zamiast tradycyjnych faworków albo pączków zrobić właśnie takie domowe drożdżówki ? Ja to Święto będę celebrowała po swojemu i pewnie nie na słodko 🙂

About The Author: Roksana

Studentka dietetyki, z zamiłowaniem do blogowania, fotografii i mody. Uwielbia podróże. Kiedyś poleci do NY i przebiegnie wzdłuż rzeki Hudson - jedno z wielu marzeń. Wszystko co robi, robi na 200%, wkładając w to całe serducho. Mam nadzieję, że to zauważycie :)