MÓJ SPOSÓB NA OMLETA

IMG_6390

Omlety towarzyszą mi teraz praktycznie codziennie. Wrzucam zdjęcia na Instagrama, a co za tym idzie – pojawia się mnóstwo pytań. O dziwo, większość z nich brzmi „jak go zrobić” i „co zrobić żeby był taki puszysty”. Zbiorę wszystkie informacje w jeden wpis i następnym razem, będę Was tutaj odsyłała 🙂

Jeśli chodzi o składniki, mało kiedy się powtarzają. Wrzucam to, na co aktualnie mam ochotę albo komponuje je tak, żeby zgadzały się z moim dziennym zapotrzebowaniem, w zależności od pozostałych posiłków. Jak się pewnie domyślacie, nie podam Wam konkretnych proporcji poszczególnych składników. Ale gwarantuję, że niezależnie od tego uda się !

Bez tytułu1

Bez tytułu

Cztery podstawowe składniki, które ZAWSZE wrzucam do masy:

  • mąka (pełnoziarnista żytnia, owsiana albo z amarantusa – takich ostatnio używam. Równie dobrze możecie użyć gryczanej, kokosowej czy jakiejkolwiek innej. Odradzałabym jedynie korzystanie z białej, oczyszczonej mąki pszennej)
  • odżywka białkowa (możecie z niej zrezygnować, ale wtedy dodajcie jakiś słodzik – Stevię, Ksylitol czy Erytrol. Odżywkę białkową możecie również zastąpić większą ilością mąki)
  • proszek do pieczenia – dosłownie szczypta !
  • woda mineralna – poniżej zobaczycie, w jakim celu jej używam. Zamiast tego możecie wykorzystać mleko krowie lub roślinne.

Oprócz tego, praktycznie zawsze pojawiają się jajka. Czasem same białka, innym razem białka i żółtka. A jak już jesteśmy przy jajkach, to nasuwa mi się kolejne pytanie, które równie często się pojawia – białka ubijać czy nie. Za chwilę wszystko się wyjaśni !

Jeśli chodzi o pozostałe składniki, czasem dodaję namoczone płatki owsiane, jaglane lub otręby. Starte jabłko albo inne owoce, np. borówki amerykańskie. Przyprawy – najczęściej cynamon… Niezależnie od tego, co dodam do środka, zawsze wychodzi puszysty 🙂

IMG_3856

IMG_6197

Jak go przygotować ? Wystarczy wymieszać ze sobą wszystkie składniki. Nie ubijam wcześniej białek, nie trzymam jaj przez całą noc w pokojowej temperaturze (z taką wersją też już sie spotkałam) i nie przesiewam mąki. Wrzucam wszystko do jednej michy i łączę ze sobą łyżką. Na koniec dodaję tyle wody, żeby masa była odpowiedniej konsystencji (nie za rzadka i nie za gęsta). I uwaga – najważniejsza kwestia ! Masę wylewam na bardzo (!) mocno rozgrzaną patelnię i smażę na niewielkim ogniu, ZAWSZE pod przykryciem ! Do momentu, aż pojawią się pęcherzyki powietrza, później obracam na drugą stronę i smażę jeszcze chwilkę.

Tadam, omlet gotowy ! Pyszny i puszysty ! A teraz bierzcie te wskazówki i idźcie robić omlety, na śniadanie, obiad i kolację !

PS. Celowo wykorzystałam różne zdjęcia do tego wpisu, żeby pokazać Wam, że to nie jednorazowy fuks, a po prostu sposób 🙂

About The Author: Roksana

Studentka dietetyki, z zamiłowaniem do blogowania, fotografii i mody. Uwielbia podróże. Kiedyś poleci do NY i przebiegnie wzdłuż rzeki Hudson - jedno z wielu marzeń. Wszystko co robi, robi na 200%, wkładając w to całe serducho. Mam nadzieję, że to zauważycie :)

Comments

1 × four =

  • Reply Paulina

    Witam 😉 Bardzo apetycznie wyglądają Twoje omlety 🙂 Nie wyszedł mi niestety taki puszysty. Mogłabyś podać dokładnie proporcje, ile łyżek mąki (dokładnie jakiej) i ile pozostałych składników 🙂 Proszę bardzo bardzo !

    • Reply Roksana

      Tak, jak napisałam powyżej – te proporcje są zmienne. Każdy omlet na powyższym zdjęciu ma inną zawartość poszczególnych składników, mało kiedy używam tyle samo mąki czy wody. Na moim instagramie pod poszczególnymi zdjęciami omletów znajdziesz konkretne przepisy, więc zapraszam 🙂

  • Reply Monika

    Da sie stwierdzić ile mniej więcej kalorii jest w jednym takim omlecie? Rozumiem, ze składniki sie zmieniają, ale chciałabym sie zorientować 🙂
    Oczywiście mowa o suchym, bez dodatków

    • Reply Roksana

      Da się, ale który konkretnie ? 😀 Każdy jest praktycznie inny

  • Reply Weronika

    Wyglądają obłędnie;) dzisiaj mam zamiar wypróbować Twój przepis;)
    Pozdrawiam

  • Reply Patrycja

    Do tego proteinowego omleta z innego postu trzeba dodać wodę mineralną gazowaną czy niegazowaną? Czy to bez znaczenia? A i jeszcze jak obróce tego omleta to przykryć spowrotem pokrywką czy już nie trzeba?

    • Reply Roksana

      Gazowana jest lepsza, bo będzie bardziej puszysty 🙂 Po obróceniu nie przykrywam już tylko zostawiam na chwilkę na dużym gazie.

  • Pingback: 10 NAJPOPULARNIEJSZYCH ARTYKUŁÓW NA BLOGU W 2016 ROKU | Majlaa.pl

  • Pingback: DESERY Z WYKORZYSTANIEM ODŻYWKI BIAŁKOWEJ | Majlaa.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

five + 13 =