LUTY BEZ CHEATA – PODSUMOWANIE WYZWANIA

DSC_0042

Pod koniec stycznia rzuciłam sobie wyzwanie. Osoby, które obserwują mnie na Instagramie lub Facebooku na pewno kojarzą taką sytuację. Powiedziałam sobie – przez najbliższy miesiąc trzymam dietę na 101% ! Żadnych cheatów i podjadania ! Część z Was napisała, że z przyjemnością przyłączy się do takiego wyzwania. Jak Wam poszło ? A czy mi się udało ? Zaraz się dowiecie 🙂

Jestem osobą, która kocha słodycze, niestety. Nigdy nie miałam tak, że szłam do sklepu, kupowałam batonika i go jadłam. Co to, to nie. Problem zaczynał się w momencie, kiedy jakieś pyszności pojawiły się w domu albo na imprezie. Chodziłam, krążyłam, wmawiałam sobie, że nie zjem, ale zawsze kończyło się tak samo. Zajadałam, aż się uszy trzęsły ! Kolejny tragiczny aspekt – nigdy nie potrafiłam skończyć na jednym kawałku ciasta czy dwóch kostkach czekolady…

DSC_2162

DSC_2167

Kiedy na poważnie wzięłam się za treningi i dietę (jakoś w okolicach Nowego Roku) muszę przyznać, że nie szukam już wymówek. Wiem, że podjadanie na każdym kroku i zamiana składników z rozpiski na coś innego, nigdy nie przyniosą efektów. Wydawać by się mogło, że jedno ciastko nie zepsuje efektów, ale pomyśl sobie – jak często jesz to „jedno ciastko” ? Gdybyś przeanalizowała swoją dietę, prawdopodobnie w miesiącu byłoby więcej podjadania niż trzymania czystej michy. U mnie tak właśnie bywało… Do momentu aż uświadomiłam sobie, że tak na prawdę, nie oszukuję mamy, trenera czy chłopaka, a tylko siebie. Przecież to ja walczę o idealne ciało i zdrowie, a nie oni !

Powiem to głośno – jestem zaskoczona sama sobą. Bardzo, bardzo pozytywnie !

Przyznam szczerze, że nie do końca wierzyłam, że mi się uda. Wiem doskonale, że chcieć to móc, a to co robię i jem to tylko psychika, ale mimo wszystko… Miesiąc bez ulubionego ciastka, czekolady i nadprogramowego masła orzechowego ?! Czasem nachodziła mnie niesamowita ochota na coś słodkiego, wiedziałam, że jest to nieuniknione. Ale nie poddawałam się i ratowałam czym mogłam ! Znalazłam mega słodką herbatę owocową z nutą cynamonu, planowałam w diecie mega słodkie owoce, jak ananas czy figi. A kiedy to nie pomagało, łyżeczka syropu Walden Farms rozwiązywała problem. Tak było na początku. Z czasem przestałam odczuwać potrzebę słodkiego smaku i owsianka czy ryż z odżywką białkową w zupełności mi wystarczała. Do tego stopnia, że standardowa porcja takiej owsianki, którą kiedyś wciągałam z zamkniętymi oczami, jest dla mnie teraz zdecydowanie za słodka.

DSC_0054

DSC_0053

DSC_0060

Ja to przeżyłam, więc teraz mogę Was „pouczać”. I powiem Wam tylko jedno – wszystko siedzi w głowie. Nie ma czegoś takiego, jak „nie da się”. Wszystko się da, nawet wyeliminować z diety rzeczy, które teraz jecie nałogowo. Ja kiedyś nie wyobrażałam sobie dnia bez słodkiego i chleba. Teraz jest zupełnie inaczej… Mamy początek marca, a ja kompletnie nie mam ochoty na jakieś nadprogramowe wyskoki. Działajcie i nie poddawajcie się !

PS. Dajcie koniecznie znać, jak Wam minęło wyzwanie ! 🙂

About The Author: Roksana

Studentka dietetyki, z zamiłowaniem do blogowania, fotografii i mody. Uwielbia podróże. Kiedyś poleci do NY i przebiegnie wzdłuż rzeki Hudson - jedno z wielu marzeń. Wszystko co robi, robi na 200%, wkładając w to całe serducho. Mam nadzieję, że to zauważycie :)

Comments

19 − 9 =

  • Reply Julia

    A jak radziłaś sobie z odmawianiem np. podczas imprez czy choćby urodzin kogoś bliskiego? Co z Wielkanocą ? wtedy też micha na 100%. Ja też aktualnie wyrzuciłam wszytko co nie mieści się w diecie. Tylko czasem gdy wiem, że np na obiad zjadłam o 15g. kaszy mniej pozwalam sobie na parę winogron czy kostkę gorzkiej czekolady.

    • Reply Roksana

      Po prostu nie jem. Nie zmuszam się do diety, nie sprawia mi to jakiegos bólu, już po prostu nie mam ochoty na słodycze czy jakieś tłuste potrawy. A rodzina i znajomi doskonale o tym wiedzą, wiec mnie nie zmuszaja 🙂 W wielkanoc pewnie wpadnie coś, np. rodzinny obiad, ale poza tym mam w planach trzymac czysta miche 🙂

  • Reply Ola

    Czy mogłabyś stworzyć post o diecie dla wegetarian? O tym jakie produkty powinni jeść by dostarczyć organizmowi wszystkiego co potrzebne? Ciekawie też byłoby przeczytać o tym jak łączyć pokarmy, bo słyszałam że to ma znaczenie w trawieniu
    Pozdrawiam 🙂

  • Reply Katarzyna

    Bardzo dziękuję Ci za pouczający post 🙂 Ja zazwyczaj rezygnuję ze słodyczy w czasie postu 😀 np. obecnie w wielkim poście nie jem nic słodkiego. W sumie to największa chęć na słodycze przychodzi, gdy zbliżają się te dni, ale wtedy (tak jak Ty) piję owocową herbatę albo robię koktajl owocowy. Czytałam, że dobrym sposobem na ograniczenie spożywania słodyczy jest zażywanie chromu, ale ile w tym prawdy? 🙂 niestety ale tylko dzięki silnej woli i motywacji można osiągnąć sukces.

    Pozdrawiam
    Kasia K-B

    • Reply Roksana

      Coś w tym jest… Chrom obniża poziom cukru we krwi, ograniczając wilczy apetyt, zwłaszcza na słodycze. Pisałam o tym we wpisie „skąd się bierze ochota na słodycze” 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

twelve − 8 =