LAST MONTH | HAPPY NEW YEAR !

Tym razem to nie tylko wpis z serii Last month i zakończenie miesiąca, ale też zakończenie roku ! Przy każdym tego typu wpisie mam wrażenie, że miesiąc mija, jak szalony. A teraz odnoszę takie samo wrażenie w przypadku całego roku, Wy też ? Dopiero co bawiliśmy się na poprzednim Sylwestrze, a teraz już trzeba się szykować na następny. Dzień za dniem uciekają, jak szalone !

Jestem daleka od stawiania sobie noworocznych postanowień i tych wszystkich śpiewek „Od Nowego Roku…”. Ja nie mam żadnych postanowień, ale mnóstwo celów i planów, które chcę zrealizować. Bardzo się cieszę, że to już styczeń i na prawdę, nie mogę się doczekać tego, co mnie czeka w tym roku. Sama nie wiem dlaczego, ale jestem bardzo podekscytowana ! Tymczasem, szykuję post i uciekam szykować się na zabawę. Trzeba pożegnać ten rok z przytupem !!

Grudzień był u mnie miesiącem pod hasłem – remont. Przez całe życie nie byłam tyle razy w Ikei, Castoramie i innych tego typu sklepach. Ofertę znam na pamięć i mam wrażenie, że kolejny remont mogłabym zrobić samodzielnie, haha. Obiecałam Wam kilka wpisów wnętrzarskich (wiem, że kilka osób na nie czeka) – zacznę je publikować jeszcze na początku stycznia.

Remontu ciąg dalszy… W takich warunkach piłam ostatnio większość kaw przed treningowych.

W kwestii treningów i diety jestem bardzo zadowolona w tym roku ! Co prawda, ostatni okres masowy skończyłam z tragiczną sylwetką, „dzięki” pomocy jednego z trenerów – ale o tym może opowiem Wam innym razem… Jednak, po zrezygnowaniu ze współpracy wzięłam się za to wszystko sama i jak widać na powyższych zdjęciach, wyszło mi to na dobre. Mocno przepracowałam ostatnie miesiące, a kolejne przepracuję jeszcze bardziej. Nie mogę się doczekać… To znaczy, jak tylko wyleczę swoją Sylwestrową kontuzję 😀

  1. Ten rok zakończyłam treningiem i na pierwszy dzień kolejnego mam taki sam plan…  |  2. Poświąteczny check form – na próżno szukać jakiegokolwiek zarysu po takiej ilości pierogów, haha. Ale to dobrze, będzie nad czym pracować w nowym roku !

W grudniu platforma OLX zorganizowała świetną akcję, dzięki której wszyscy mieliśmy okazję pomóc psiakom ze schroniska. Wystarczyło zainstalować aplikację i codziennie klikać w kostkę, aby nakarmić jakiegoś psa. Z tego co wiem, udało się wysłać kilka ton karmy. Cudownie, oby takich akcji było coraz więcej i więcej !!

Bluza – Patriotic  |  legginsy – Under Armour  |  buty – UGG  |  świąteczne skarpety – Pepco

Jestem bardzo ciekawa, jakie macie żywieniowe podejście do Świąt ? Ja w Wigilię zjadłam bardzo mało (zawsze poszczę i jem tylko kolację Wigilijną), a w pierwszy i drugi dzień Świąt jadłam co chciałam i ile chciałam. I niczego nie żałuję !! 😀 Takie same „zalecenia” dostała też większość moich podopiecznych. Uważam, że jeśli jemy na co dzień zdrowo i trenujemy to te 2-3 dni w niczym nam nie przeszkodzą. Pod warunkiem, że po Świętach wrócimy do dawnych nawyków. Tak było, prawda ? 🙂

Mój piernik zrobił w tym roku furorę ! Możecie sobie tylko wyobrazić, w jakim szoku wszyscy byli, jak mówiłam, że to ciasto na bazie pomidorów. Jest słodki, bardzo aromatyczny i wilgotny. Dla mnie to najlepszy piernik, jaki kiedykolwiek jadłam (wszystkie te sklepowe się chowają) i koniecznie musicie go spróbować. Poza Świętami smakuje równie dobrze 😉 Przepis znajdziecie tutaj.

Takie piękne, kolorowe niebo uchwyciłam pewnego dnia…

  1. Moja dieta dzień przed Świętami  |  2. Moja dieta dzień po Świętach… A to, co było w międzyczasie możecie sobie samodzielnie dopisać. To, o czym wspominałam wcześniej – warto wiedzieć, kiedy pozwolić sobie na więcej, a kiedy trzymać się swojego planu.

Po Świątecznym obżarstwie najlepiej sprawdza się zielony koktajl ! Do tego dałam dużo szpinaku, jarmuż, banana, sok z cytryny, imbir, mleko kokosowe i odżywkę białkową. Pycha !

„Ej, weź mi zrób takie zdjęcie tutaj… Tylko chwila, najpierw muszę się poprawić” – hahah.

Trenujecie sami czy z partnerem ? 🙂

Świąteczny niezbędnik – długie, grube skarpety, pierniczki i kawa. No i Fado oczywiście… 🙂

Praca w domu to z jednej strony super sprawa. Mogę pracować o której chcę i jak długo chcę. Przy okazji, wypić kawę, zjeść posiłek albo wyjść z Fado na spacer. Ale z drugiej strony, to przekleństwo, przynajmniej dla mnie. Jestem osobą, która uwielbia być w ruchu i po jakimś czasie nic mnie tak nie męczy, jak siedzenie w domu. Dlatego, ostatnio coraz częściej zabieram laptopa i przenoszę się do kawiarni. Fado oczywiście mi towarzyszy 🙂

Użytkownicy Instagrama, robicie sobie takie roczne podsumowanie swoich wpisów ? To top 9 według moich obserwatorów ! Które zdjęcie spośród nich podoba Ci się najbardziej ? Moim ulubionym jest środkowe i to z plaży na Sri Lance 🙂

Gotowi na Sylwestrową zabawę ? Ten rok trzeba zakończyć z przytupem i godnie rozpocząć kolejny !

Korzystając z okazji, chciałabym Wam już teraz życzyć samych wspaniałości w Nowym Roku !

Napiszcie listę celów i marzeń, które chcielibyście zrealizować. Sprawdziłam na sobie, że takie skonkretyzowanie celów na prawdę się sprawdza !  Róbcie wszystko zgodnie z własnymi przekonaniami i nie zwracajcie uwagi na to czy komuś się to podoba, czy nie… Pod warunkiem, że przy okazji nikomu nie robicie krzywdy 🙂 Niech to będzie Twój rok !!

About The Author: Roksana

Studentka dietetyki, z zamiłowaniem do blogowania, fotografii i mody. Uwielbia podróże. Kiedyś poleci do NY i przebiegnie wzdłuż rzeki Hudson - jedno z wielu marzeń. Wszystko co robi, robi na 200%, wkładając w to całe serducho. Mam nadzieję, że to zauważycie :)

Comments

seven − 6 =

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

eleven − 6 =