KILKA SPOSOBÓW NA PODKRĘCENIE METABOLIZMU

DSC_2142

Każdy z nas marzy o świetnej sylwetce, bez względu na to, co się kryje za słowem „świetnej”. Jednym z warunków dobrego samopoczucia i utrzymania zgrabnej sylwetki jest nasz metabolizm, utrzymany na wysokich obrotach. Mam dla Was kilka rad i (sprawdzonych) trików, które zdecydowanie go podkręcą. Jeżeli dotychczas nie mieliście z nimi nic wspólnego to wprowadzajcie je stopniowo do swoich nawyków żywieniowych. Obiecuję, że po jakimś czasie odczujecie znaczną poprawę !

 

1. Mała czarna
Czarna kawa bez cukru, śmietanki i wszystkich innych zbędnych dodatków. Kofeina niesamowicie podkręca metabolizm. Wiecie, że jest ona nawet wykorzystywana w lekach wspomagających odchudzanie? Podobno, warto wybić malutką filiżankę na czczo. Osobiście, nie jestem zwolenniczką picia kawy przed jakimkolwiek posiłkiem, ale jeśli Wy lubcie..

DSC_1873

2. Regularne posiłki
Regularne, czyli spożywane co 3-4h. Utrzymujemy w ten sposób glukozę na stałym poziomie. Przy dłuższej przerwie następuje nagły spaddek glukozy i to właśnie wtedy rzucamy się na wszystko, co napotkamy na drodze. Szczególnie słodycze. Śniadanie, obiad, kolacja i dwie przekąski. Byłoby świetnie, gdybyście znaleźli czas i wieczorami szykowali jadłospis na następny dzień. Wtedy unikniecie nadprogramowych kalorii . Wiem z doświadczenia

 

3. Aktywność fizyczna

Jest niezbędna jeśli chcemy utrzymać formę, dobre samopoczucie i metabolizm na wysokich obrotach. Jeżeli nie zależy Wam na schudnięciu lub jakiś diametralnych zmianach w wyglądzie, ćwiczcie chociaż 3 razy w tygodniu, minimum 30 minut. Jeżeli natomiast, nie macie czasu na treningi (chociaż uważam, że dla chcącego nic trudnego) przeczytajcie następny punkt. Przy okazji, zachęcam Was do przyłączenia się do mojego wyzwania treningowego – możecie o nim przeczytać tutaj.

DSC_1887 — kopia

4. Poranny kwadrans
Nie wiedziałam, jaki dać tytuł, żeby nie rozpisywać się zbytnio. Poprzez „poranny kwadrans” mam na myśli poranne ćwiczenia – jeszcze przed śniadaniem. 15 minut DYNAMICZNEGO wysiłku obudzi Was, ciało i metabolizm na cały dzień. Polecam tabatę albo HIITY – to dość krótkie treningi, ale niesamowicie dynamiczne. Na razie nie udaje mi się tego robić codziennie, ale pomału wdrażam w życie i ćwiczę zawsze, gdy mam luźniejszy poranek. Z biegiem czasu może dopiszę tą pozycję do moich nawyków 🙂

 

3. Ostre przyprawy
To, że ostre przyprawy podkręcają metabolizm i sprzyjają spalaniu tkanki tłuszczowej zostało potwierdzone naukowo, na podstawie wielu badań. Warto dodać czasem szczyptę chilli lub pieprzu do potrawy. Lubicie jeść na śniadanie jogurt z owocami? Dosypcie odrobinę cynamonu lub imbiru. Poza przyprawami, możecie wykorzystać np. ostrą musztardę czy chrzan. Dzięki takim prostym trikom możecie stracić, w ciągu dnia, do 10% dostarczanej energii ! Pomyślałam, że mogę stworzyć całodniowy jadłospis na przyspieszenie metabolizmu, co Wy na to?

DSC_1501
Owsianka z cynamonem i jabłkiem
DSC_1810
Jogurt naturalny z jabłkiem, suszonymi owocami i oczywiście cynamonem

5. Woda
O piciu wody w ciągu dnia chyba każdy wie i pamięta, więc nie będę się rozpisywała w tym temacie. Wprowadźcie do swoich nawyków szklankę wody z sokiem z cytryny po przebudzeniu – pisałam o tym już TUTAJ. Dodam jeszcze tylko, że najlepiej działa zimna woda (z cytryną), ciepła raczej niweluje uczucie głodu. Najlepiej pić wodę w niewielkich ilości przez cały dzień – wtedy nawodnicie organizm. Jeżeli pijecie tylko wtedy, gdy czujecie pragnienie lub jednorazowo całą butelkę, nic wam to nie da. Płyn „przeleci” i nie będzie miał żadnego zbawiennego wpływu na wasz organizm.

DSC_2144-horz

 

6. Warzywa

Ze względu na dużą zawartość wody, mają bardzo małą ilość kalorii. Za to wiele cennych witamin i minerałów. Warzywa, najlepiej, jeść na surowo – oczywiście jeżeli jest to możliwe – wtedy zachowują wszystko to, co ma pozytywny wpływ na nasze zdrowie. Wszystkie inne, jak np. brokuły, fasolka czy kalafior polecam gotować na parze. Wtedy również zachowują swoje wartości odżywcze.

DSC_1246
Krem z brokułów – przepis znajdziecie TUTAJ

7. Wysypiaj się!

To chyba najlepszy punkt dla wszystkich leniuchów 🙂 Przyznaję się, że też do nich należę a z wysypianiem się zawsze mam problem. Wbrew pozorom, te 8 godzin snu wcale nie jest takie proste. W tygodniu jest to wręcz nierealne, ale nadrabiam w weekendy. Odpowiednia ilość snu sprawia, że będziecie wypoczęci i pełni energii – to chyba oczywiste. Poza tym umożliwia regenerację organizmu i całego systemu pokarmowego. A po przebudzeniu zawsze woda z cytryną i śniadanie!

 

Wprowadzenie zmian na prawdę nie jest trudne. Wystarczy odrobina chęci i silnej woli. Reszta przyjdzie z czasem. Spróbujcie wprowadzić powyższe rady w życie, stopniowo, a w bardzo szybkim czasie zauważycie zmiany. Lepsza kondycja skóry, włosów, lepsze samopoczucie i zdecydowanie więcej chęci do działania !

 

Tradycyjnie, jeżeli macie jakieś swoje, sprawdzone, sposoby można zostawić w komentarzach. Powodzenia !

Follow my blog with bloglovin

About The Author: Roksana

Studentka dietetyki, z zamiłowaniem do blogowania, fotografii i mody. Uwielbia podróże. Kiedyś poleci do NY i przebiegnie wzdłuż rzeki Hudson - jedno z wielu marzeń. Wszystko co robi, robi na 200%, wkładając w to całe serducho. Mam nadzieję, że to zauważycie :)

Comments

5 × 4 =

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

17 − ten =