6 SPOSOBÓW NA ZAOSZCZĘDZENIE CZASU RANO

53H

Powrót po feriach do normalnego funkcjonowania był małym szokiem… Pobudki o świcie, których nienawidzę, dały się we znaki. O ile w słoneczne i ciepłe dni jestem w stanie funkcjonować od samego rana, tak w okresie zimowej szarówki nie potrafię. Gdy słysze budzik, jedyne na co mam ochotę to wyrzucić telefon przez okno i iść spać dalej.

Osoby prowadzące nocny tryb życia na pewno się ze mną zgodzą. Ja, natomiast, trochę zazdroszczę tym, którzy nie mają problemów z bardzo wczesnym zrywaniem się z łóżka. Podzielę się z wami kilkoma sposobami, które sobie wypracowałam. Dzięki temu mam kilkanaście dodatkowych minut na sen, a rano każda minuta jest cenna…

1. Szykuję ubrania dzień wcześniej…

Wybieranie i prasowanie zajmuje sporo czasu. Szczególnie wybieranie, gdy nie mamy konkretnej koncepcji. Oczywiście z pomocą może nam tutaj przyjść niezawodne połączenie bieli z czernią – to tak na marginesie. Zauważyłam ostatnio, że coraz częściej wybieram ubrania, które się nie mną – dzięki temu nie muszę prasować i oszczędzam czas nie tylko rano, ale i wieczorem. Może to też jakaś koncepcja?

2. Inne potrzebne rzeczy też…

Przygotuj sobie torbę, którą bierzesz do pracy lub szkoły i wszystkie niezbędne gadżety. Laptopa, kalendarz, przekąski… Wszystko będzie gotowe do wyjścia, a ty unikniesz porannego biegania po mieszkaniu, bo coś się zapodziało. Szczególnie, jeśli wierzycie w złośliwość rzeczy martwych. Kilka dodatkowych minut (i spokój) macie w kieszeni!

3. I nawet śniadanie

Pewnie pomyślisz „Jak to przygotować wcześniej śniadanie?! Bez sensu”. Właśnie z sensem. Jesz kanapki? Schowaj je w chlebaku lub przykryj folią spożywczą – nie zeschną się. Z owsianką, kaszą manną czy ryżem na mleku też nie będzie problemu. Zostawcie w naczyniu, w którym ją przygotujecie, a rano wystarczy tylko odgrzać. Zapewniam, że smak jest ten sam. Kiedyś nie wyobrażałam sobie takiej opcji i zwykle kończyło się na jogurcie, kawie lub (w najlepszym wypadku) kanapce zjedzonej po drodze. Teraz mam pyszne śniadanie i więcej czasu.

Jeśli mimo wszystko, wolicie przygotować coś rano, proponuję coś szybkiego. Na przykład jogurt naturalny z owocami i bakaliami lub bananową kawę z płatkami owsianymi – świetnie się sprawdza!

DSC_1641

DSC_1321

4. Zrezygnuj z porannej kąpieli

Wiem, że dla niektórych może to być niewyobrażalne, ale czy nie lepiej zdecydować się na wieczorną (dłużą) kąpiel, na rzecz kilkunastu, dodatkowych minut spędzonych w łóżku? Mnie nie trzeba namawiać. Poranny prysznic pozostaw na luźniejsze poranki. Podobnie z włosami, umyj je wieczorem. U mnie to oszczędność jakiś 30 minut – pół godziny dodatkowego snu!

5. Zainwestuj w kubek termiczny

Nie wyobrażam sobie śniadania bez zielonej herbaty lub mięty (o dziwo, nie jestem zwolenniczką porannej kawy), ale parzenie trochę trwa, wiadomo. Jeżeli też tak macie, kubek termiczny jest rewelacyjnym rozwiązaniem. Zjecie śniadanie a napój wypijecie po drodze. Podobno takie kubki są teraz modne, więc od razu możecie poczuć się fajni…

9

6. To, co miałam zrobić rano, robię wieczorem

Nauka, jakiś projekt, zaplanowanie nadchodzących dni czy odpowiedzi na zaległe maile. Wszystko to możesz zrobić popołudniu lub wieczorem. Pewnie Ci się nie chce i wmawiasz sobie, że wstaniesz wcześniej. Tylko po co? Mobilizacja to słowo klucz. Obowiązki będziesz miała z głowy, a dzięki temu spokojniejszy i dłuższy poranek.

picjumbo.com_HNCK3991

No dobra, moje sposoby na dłuższy sen już znacie. Może też stosujecie podobne triki? Jeśli nie, podzielicie się swoimi sposobami! No chyba, że jesteście rannymi ptaszkami i wstawanie o 6 nie robi Wam problemu. Jeśli tak, to zazdroszczę…

Follow my blog with bloglovin

About The Author: Roksana

Studentka dietetyki, z zamiłowaniem do blogowania, fotografii i mody. Uwielbia podróże. Kiedyś poleci do NY i przebiegnie wzdłuż rzeki Hudson - jedno z wielu marzeń. Wszystko co robi, robi na 200%, wkładając w to całe serducho. Mam nadzieję, że to zauważycie :)

Comments

15 − twelve =

  • Reply muszka

    Ja jeszcze siedzę z 8m-cy w domu z dzieckiem a i tak wcześnie rano wstaję z mężem bo codziennie o 5.50 by zrobić mu śniadanie a dziecku naszykować mleko:),ale jak pracowałam to miałam te same sposoby co ty tylko kubka z gorącym napojem nie brałam ze sobą:) . No i wszystkie kosmetyki do malowania leżały na stole przy śniadaniu by się od razu malować.

    • Reply Roksana

      Dobry sposób z tymi kosmetykami!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

seven − 2 =